fbpx
Blog

Wiosenne alergie – jak wpływają na Twoją skórę?

Mamy już wiosnę w pełni, a wraz z nią pylące drzewa i krzewy. Wiele z Was ma alergie wziewne, przez co dużo trudniej jest normalnie funkcjonować. Z pewnością wiesz, że ze względu na ogromną liczbę pyłków, alergicy powinni obserwować kalendarz pylenia roślin oraz postarać się ograniczać przebywanie na zewnątrz w okresie wzmożonego narażenia na alergeny. Tutaj akurat mamy drobny plus obecnej sytuacji…

Pewnie wiele razy zastanawiałaś się jak wiosenne alergie wpływają na Twoją skórę?

Niestety nie pozostają obojętne. Ze względu na to, że organizm traktuje substancje naturalne jako wrogie (to jest właśnie mechanizm alergii), Twój system immunologiczny jest bardzo obciążony. Niektórymi z wielu reakcji ciała w takiej sytuacji są nieżyt nosa, astma czy atopowe zapalenie skóry. Łatwo możesz się domyślić, że jedynie astma w małym stopniu przekłada się na kondycję i wygląd skóry. Chociaż i ona, powodując zmniejszenie dotlenienia organizmu sprawia, że cera i cała skóra będzie dużo bardziej wycieńczona oraz siłą rzeczy – gorzej wyglądać. 

Zapytasz teraz co należy robić, aby pomóc naszej skórze przetrwać ten trudny okres możliwie bez szwanku…

Gdy na zewnątrz jest tyle drażniących czynników, należy dbać o to by substancje nakładane na skórę były delikatne i łagodzące. Chyba, że widzisz, że ze skórą dzieje się coś bardzo złego z czym sama nie wiesz co zrobić. Wtedy nigdy nie zgaduj i nie eksperymentuj na własną rękę! Koniecznie udaj się po poradę do specjalisty – w zależności od skali problemu, do kosmetyczki lub dermatologa.

Okres wzmożonego pylenia, a co za tym idzie problemów alergicznych jest bardzo ryzykownym czasem na samodzielne testy, nawet jeśli wydaje Ci się, że sytuacja jest pod kontrolą. Nim wypróbujesz nowy kosmetyk koniecznie zasięgnij porady kosmetyczki, kosmetologa – to są osoby, które dzięki swojej wiedzy mogą doradzić Ci co będzie korzystne, a co zbyt ryzykowne. Jeśli sytuacja jest naprawdę poważna nie zwlekaj i udaj się po specjalistyczne preparaty do dermatologa, czasem tylko one potrafią uśmierzyć problemy skórne. Kosmetyki z drogerii, czy salonu kosmetycznego mimo że mogą normalnie świetnie działać, nie mają zastosowania leczniczego, o czym często wiele osób zapomina. To właśnie dzięki specjalistycznemu doradztwu unikniesz przykrych niespodzianek i cierpienia, a możesz zyskać to, że właściwie zadbana cera szybko wróci do normalnego funkcjonowania i wyglądu. 

Co możesz robić sama w domu?

Najczęściej skóra u osób z alergiami jest mocno reaktywna, co oznacza, że często jest zaczerwieniona, pojawia się wysypka, swędzenie czy pieczenie. Pomocne będą kosmetyki z wysoką zawartością aloesu (o ile sprawdziłaś WCZEŚNIEJ, czy nie jesteś na niego uczulona 😉 ) i wszelkie sprawdzone, delikatne, nawilżające, preparaty jakie stosujesz na co dzień. Ponownie powtórzę, bo to jedna z najważniejszych rzeczy: nie eksperymentuj z kosmetykami w trakcie nawrotu alergii. Nie warto sprawdzać czy dany kosmetyk pasuje do skóry, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie czynnikiem zaostrzającym alergię, nawet jeśli normalnie świetnie by się sprawdzał. Nie dość, że nie dowiesz się prawdziwego działania kosmetyku, to jeszcze zwyczajnie możesz się do niego zrazić. Bo kto by chciał drugi raz testować krem, po którym dostał wysypki? Nawet wiedząc, że ta reakcja prawdopodobnie nie wynikała z uczulenia na jakiś składnik tylko z towarzyszącej innej alergii?

Oczywiście wyjątkiem od tego jest sytuacja kiedy dany preparat został polecony przez specjalistę w celu złagodzenia objawów alergii. Takich należy używać nawet jeśli wcześniej ich nie znałaś 😉

Podobnie do sytuacji z nawrotu alergii, jest też jeśli jesteś właśnie na etapie odczulania. Nie używaj nic czego nie znasz, tym bardziej, że w tym przypadku może to zamaskować niepożądane objawy związane z odczulaniem. 

Skoro już wiesz, że nie należy eksperymentować, to co robić?

W pierwszej kolejności zajmijmy się najbardziej kłopotliwym, choć nie najpoważniejszym objawem. Nieustanny nieżyt nosa i jego efekty możesz długo ignorować, ale nie warto tego robić. Przede wszystkim zachowaj odpowiednią higienę i unikaj dotykania nosa i wycierania “rękawem”, czy dłonią wydzielin. Siłą rzeczy z katarem będą schodzić bakterie i inne substancje, których na pewno nie chcesz sobie wcierać w skórę. Zawsze miej przy sobie np. wazelinę kosmetyczną, która będzie działać natłuszczająco na wciąż podrażniany nos. To pozwoli Ci szybko zregenerować skórę w tych partiach, gdy sytuacja się uspokoi.
Bardzo często pojawia się ból, pieczenie, swędzenie, czy łzawienie oczu. Najlepiej unikaj dotykania ich i często aplikuj krople nawilżające. Nie muszą być żadne specjalistyczne przepisane przez okulistę, wystarczą zwykłe, najprostsze z apteki. Chodzi o to, żeby utrzymać nawilżoną spojówkę i wypłukać ewentualne drobiny, które mogą się dostawać do oka i je drażnić. To jest też czas kiedy lepiej wymienić mocno regenerujący, odżywczy krem pod oczy, na delikatny, łagodzący preparat, np. ze świetlikiem. Jeśli dotykają Cię objawy związane z oczami, musisz zwrócić dużą uwagę na makijaż, który wykonujesz. Ciągłe łzawienie może doprowadzić do rozpłynięcia się np. tuszu do rzęs i może się on dostawać do oczu jeszcze pogarszając sytuację. Ale o makijażu będę więcej pisać za chwilę 🙂 
Pamiętaj, że podrażniona skóra nie lubi peelingów i nie należy wtedy ich stosować. Jest już wystarczająco obciążona i wciąż musi się regenerować z nawracających stanów zapalnych. Chcąc ją mocniej złuszczyć tylko zaognisz sytuację. Jeszcze przyjdzie czas, żeby pozbyć się martwego naskórka. Musisz przede wszystkim mocno nawilżać skórę oraz unikać tego co ją drażni (wiem, że niestety przy alergiach sezonowych nie jest to łatwe zadanie). Zwykle dobrze sprawdzą się bardziej tłuste preparaty dedykowane do używania na zmęczonej skórze. Jeśli masz możliwość to warto sprawdzić kosmetyki lekkiej konsystencji, ale nakładane zdecydowanie częściej. Nie zostawią tłustego filmu i będą dostarczać regularnie, z każdym użyciem, substancji odżywczych, a przede wszystkim nawilżać, co jest niezbędne dla właściwej regeneracji. Możesz też zamienić zwykłe żele do mycia na emolienty. Są pozbawione drażniących detergentów oraz nie wysuszają skóry, a to zawsze wpłynie pozytywnie na objawy każdej alergii.

Wszystko delikatnie, ale co z zabiegami kosmetycznymi w tym okresie? Trzeba z nich rezygnować?

Odpowiadam: Nie!

Absolutnie, nie rezygnuj z regularnych wizyt u kosmetyczki. Oczywiście, wszystkie radykalne zabiegi, głębokiego oczyszczania trzeba będzie odłożyć do czasu uspokojenia się sytuacji. Jednakże to kosmetyczka, w szczególności taka do której chodzisz na stałe i zna Twoją buzię, będzie mogła Ci doradzić jak opanować sytuację i kiedy już musisz iść po pomoc do lekarza – dermatologa.

Zabieg, który w tym czasie najczęściej można bezpiecznie stosować to infuzja tlenowa. Dzięki niej skóra zostanie odpowiednio nawilżona, oraz dotleniona. Ale co najważniejsze przede wszystkim. Infuzja złagodzi podrażnienia. Można ją stosować wraz z ampułką witaminową (koniecznie odpowiednio dobraną do cery) dzięki czemu będziesz mogła się cieszyć efektem dogłębnego nawilżenia. Po zabiegu regeneracja naskórka oraz procesy naprawcze tkanek przyspieszają, dzięki czemu twarz szybciej wraca do porządanego stanu. Praktycznie zawsze można zastosować też maskę nawilżająco-łagodząca. Dlatego jak tylko będzie taka możliwość nie zwlekaj i udaj się do salonu, żeby Twoja skóra jak najszybciej mogła uporać się z efektami alergii.

A co z makijażem?

Wiadomo, że nikt nie chce przez, w najgorszym wypadku, kilka miesięcy, chodzić bez makijażu. Jednakże to jest czas kiedy musisz zwrócić ogromną uwagę na to czego używasz na swojej buzi. Do szuflady możesz odłożyć od razu wszystkie kosmetyki, które mają działanie zapychające, wysuszające, kiedyś Cię podrażniły, albo zwyczajnie obciążają skórę. One tylko dołożą Ci problemów w tym i tak ciężkim, okresie. Zastanów się nad używaniem produktów mineralnych, z małą zawartością tłuszczu (np. sypkich mineralnych cieni i podkładów). Zwykle usta, poza wysuszeniem, nie są narażone na objawy alergii, więc może warto wykorzystać to i to właśnie tam postawić główny akcent w makijażu? 

Pamiętaj, że łzawiące oczy bardzo się nie lubią z tuszem do rzęs, bo będzie się zwyczajnie rozpływał i jeszcze bardziej je drażnił. Co absolutnie nie znaczy, że warto się przerzucić na kosmetyk wodoodporny. Może Twoje rzęsy, jeśli zrobisz wcześniej hennę u kosmetyczki będą wyglądały dobrze same z siebie? Jeśli jednak musisz użyć tuszu, weź kosmetyk świeży, delikatny i nie powodujący podrażnień. 

Wybierając kosmetyki do makijażu pamiętaj też o tym, że będziesz musiała je wieczorem zmyć. W tym okresie demakijaż powinien być możliwie delikatny, więc zrezygnuj z rzeczy, z których zmyciem masz problem nawet normalnie.

Okres wiosennych alergii jest dobrym momentem na delikatny make up i minimalizowanie produktów nakładanych na twarz, dlatego wypróbuj stawianie akcentu na usta, rozświetlenie, czy konturowanie bronzerem, a zdecydowanie oszczędzaj oczy i unikaj ciężkich podkładów.

Pamiętaj, gdy przetrwasz już ten okres będziesz musiała naprawić szkody, które wyrządzi alergia.

Im mniej ich będzie tym łatwiej wrócisz do normy, ale nie będę Cię oszukiwać: nie ma takiej możliwości, żeby po sezonie alergicznym Twoja skóra dała radę sama wrócić do stanu sprzed tej katastrofy, nawet jeśli zachowasz wszystkie środki ostrożności, o którym piszę… Musisz jej poświęcić wtedy wyjątkowo dużo uwagi, sprezentować jej właściwe kremy, środki myjące i przede wszystkim odwiedzić swoją kosmetyczkę. Żaden preparat do użytku domowego nie będzie działał tak, jak dobrze dobrany zabieg w salonie. Choć oczywiście właściwa pielęgnacja pomiędzy wizytami jest absolutnie niezbędna, żebyś osiągnęła wszystkie korzyści z zabiegów.

No dobrze, mam korzystać z fachowej pomocy… A kwarantanna?

Dziś, gdy piszę ten wpis, jesteśmy w bardzo niezwykłej sytuacji, która za naszego życia jeszcze nie miała miejsca. Na świecie rozprzestrzenia się w szybkim tempie wirus, który dla wielu grup społecznych może być bardzo problematyczny, a dla niektórych nawet śmiertelny. Dlatego zostały nałożone ograniczenia dotyczące działania np. salonów kosmetycznych – już od ponad miesiąca muszą pozostać zamknięte. Z kolei placówki medyczne mają możliwie ograniczyć ilość przyjmowanych pacjentów. Ale to absolutnie nie oznacza, że zostałaś bez pomocy! Mój salon wciąż działa, chociaż nie stacjonarnie, tylko w internecie. Wiadomo, oznacza to, że na infuzję tlenową przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać, ale codziennie możesz umówić się ze mną na konsultacje, a ja pomogę Ci poradzić sobie w domu z najbardziej problematycznymi objawami. A w razie potrzeby skieruję Cię do dermatologa. Wizytę stacjonarną może być obecnie ciężko znaleźć (co nie oznacza, że jest to niemożliwe), ale wiele poradni (także publicznych), ma możliwość konsultacji telefonicznej, a część prywatnych także prowadzi videokonferencje. Dlatego nie obawiaj się, po prostu szukaj pomocy, a jeśli nie wiesz gdzie, zawsze zacznij od konsultacji ze mną – w końcu jestem tu dla Ciebie i zawsze pomogę ❤️

Zapisu na konsultacje można dokonać przez:

telefon: +48 724 125 664
mail: donica.anna@gmail.com
zakładkę „usługi” na Facebooku (polecam, można od razu wybrać samemu termin)

What’sApp: +48724125664
Messneger: Anna Donica Studio Urody

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *